Ojciec wszedł do zatłoczonego centrum handlowego i wszedł do sklepu z luksusowymi torbami – tylko po to, by zostać wyśmianym i wyrzuconym

Proste życzenie dziecka

Ramon był zwyczajnym, pracowitym ojcem. Jego żona zmarła wiele lat wcześniej, pozostawiając go samemu z siedmioletnią córką Niną.

To były urodziny Niny.

Kiedy jechali razem jeepneyem, delikatnie pociągnęła go za rękaw.
„Tato” – powiedziała cicho – „czy mogę dostać lalkę? Tę różową, którą widzieliśmy ostatnio w Luxe Mall”.

Ramon spojrzał na siebie. Właśnie wrócił z inspekcji jednego ze swoich placów budowy poza miastem. Jego stary T-shirt był zakurzony, dżinsy znoszone, a kapcie wciąż umazane zaschniętym błotem.

Mimo to uśmiechnął się i skinął głową.
„Dobrze” – powiedział. „Chodźmy po to”.

Weszli do Luxe Mall, trzymając się za ręce. Wszyscy od razu się za nimi obejrzeli. Miejsce było pełne ludzi w wypastowanych butach, drogich perfumach i szytych na miarę strojach.

Od Ramona i Niny czuć było upał, kurz i uczciwą pracę.