Banany to moje ulubione owoce na śniadanie, czy to rozgniecione na toście, czy zmiksowane w owsiance. Kiedyś jednak unikałam ich kupowania, ponieważ bardzo szybko brązowiały i miękły, nawet świeżo kupione w supermarkecie.
Nienawidzę marnować jedzenia, więc prawie całkowicie przestałam je kupować, aż do dnia, w którym niechcący zostawiłam banany na blacie zamiast włożyć je do miski z owocami. Następnego ranka były świeższe i bardziej żółte niż jakiekolwiek inne owoce, które ostatnio kupiłam. Wtedy zdałam sobie sprawę, że miska z owocami to tak naprawdę jedno z najgorszych miejsc do przechowywania owoców.
Po dalszych badaniach dowiedziałem się, że banany są bardzo wrażliwe na etylen, niewidzialny gaz wytwarzany przez większość owoców. Chociaż etylen przyczynia się do dojrzewania i rozwoju smaku owoców, jego zbyt wysokie stężenie w danym obszarze może prowadzić do psucia się otaczających owoców i warzyw.
Banany zachowują świeżość o 10 dni dłużej, jeśli są przechowywane w jednym naczyniu kuchennym niż w misce na owoce (zdjęcie: Katherine McPhillips).
Banany uwalniają znaczną ilość etylenu, a przechowywanie ich w pobliżu innych owoców wrażliwych na etylen, takich jak jabłka i awokado, przyspiesza ich psucie, jak podaje gazeta „Express”.
Choć przechowywanie bananów w misce z owocami mogłoby wydawać się logiczne, często miękną i dojrzewają zbyt szybko. Teraz trzymam je w kącie kuchennego blatu, gdzie zachowują świeżość nawet o tydzień dłużej.
ciąg dalszy na następnej stronie