Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, ile poświęcili dla nas nasi rodzice. Aż pewnego dnia odkrywamy prawdę... i już nie patrzymy na życie tak samo.
Są poświęcenia, które dzieci uświadamiają sobie dopiero po latach. Wtedy po prostu myślą, że ich rodzice robią to, co wszyscy rodzice. Ale czasem, pewnego dnia, odkrywają wszystko, co zostało im pozostawione. I tego dnia wszystko się zmienia.
Zostać ojcem w wieku 17 lat i uczyć się w pracy

Zostanie rodzicem to już samo w sobie ogromny wstrząs w dorosłym życiu. Dlatego mając 17 lat, bez pieniędzy, doświadczenia i realnego wsparcia, czuję się raczej jak w skoku w pustkę.
Kiedy urodziła się jego córka Élise, młody ojciec postanowił zostać. Znalazł pracę, kontynuował naukę najlepiej, jak potrafił, i dorastając, uczył się rodzicielstwa. Kilka miesięcy później matka dziewczynki wyjechała na studia i już nie wróciła. Został sam z niemowlęciem.
Życie jako para zaczęło się tak: z małą ilością pieniędzy, dużą ilością improwizacji i ogromną ilością miłości.
Nauczył się gotować, bo jedzenie na mieście było zbyt drogie. Nauczył się układać włosy swojej córki, ćwicząc na lalce. Uczęszczał na wszystkie szkolne przedstawienia, przygotowywał posiłki, pracował po godzinach i po prostu robił, co mógł.
Sam mówił, że nie jest idealny. Ale zawsze był. I czasami to jest najważniejsze.