1. Sztuczka z bananem
Skanowanie drogiego produktu, jakby był tanim produktem. Na przykład, wpisanie kodu banana, aby zapłacić za drogi stek T-bone.
2. Przejście dookoła
Umieszczanie przedmiotu bezpośrednio w torbie bez skanowania.
3. Zamiana
Usunięcie naklejki z kodem kreskowym z taniego przedmiotu i naklejenie jej na droższy.
Wpływ finansowy
Jak duże szkody to powoduje? W 2015 roku kryminolodzy z Uniwersytetu w Leicester przeanalizowali milion zakupów dokonanych w kasach samoobsługowych w ciągu roku. Łączna sprzedaż osiągnęła 21 milionów dolarów, a mimo to towary o wartości prawie 850 000 dolarów nigdy nie zostały zapłacone.
Dlaczego ludzie kradną?
Naukowcy z Leicester wskazują na wygodę jako główny czynnik. Osoby, które normalnie nie kradłyby, są teraz bardziej skłonne do kradzieży, po prostu dlatego, że istnieje taka możliwość. Jak wyjaśnili badacze: „Osoby, które tradycyjnie nie mają zamiaru kraść, [mogą zdać sobie sprawę, że]… kupując 20 sztuk, mogę dostać pięć gratis” [2]. Wielu kupujących nie planuje kradzieży, wchodząc do sklepu, ale gdy docierają do kasy samoobsługowej i dostrzegają, jak łatwo jest to zrobić, działają impulsywnie.
Ponadto kary za kradzieże w sklepach detalicznych stały się mniej surowe. W Dallas w Teksasie policja przestała rutynowo interweniować w przypadku kradzieży poniżej 50 dolarów, podnosząc ten próg do 100 dolarów w 2015 roku.
Moralność ma znaczenie
Istotną rolę odgrywa również rozumowanie moralne. Barbara Staib, dyrektor ds. komunikacji w Krajowym Stowarzyszeniu Zapobiegania Kradzieży Sklepowej, argumentuje, że kasy samoobsługowe pomagają ludziom usprawiedliwiać nieuczciwe zachowania. Według niej „[Maszyny te dają] fałszywe wrażenie anonimowości” i „To najwyraźniej zachęca ludzi do kradzieży sklepowej” [2]. Dla wielu kradzież z automatu nie wydaje się być prawdziwym przestępstwem.
Kryminolog z Uniwersytetu w Manchesterze, Shadd Maruna, wyjaśnił ten sposób myślenia następująco:
„Jednostki mogą zneutralizować poczucie winy, które w przeciwnym razie odczuwałyby, dokonując kradzieży, wmawiając sobie, że nie ma żadnych ofiar przestępstwa, że żaden człowiek nie cierpi z tego powodu, a jedynie jakaś megakorporacja, która z pewnością może sobie pozwolić na stratę kilku funtów. W rzeczywistości korporacja zaoszczędziła tak dużo pieniędzy, zwalniając wszystkich kasjerów, że kradzież od nich jest niemal moralnie konieczna.” [3]
Psycholog Frank Farley z Temple University dodaje, że istotne są również cechy osobowości. Opisuje wielu złodziei sklepowych jako osoby o osobowości „typu T” (czyli „poszukujące mocnych wrażeń”). Dla tych osób kradzież sprawia, że zakupy stają się bardziej ekscytujące. Jak wyjaśnia: „Mogą to być osoby podejmujące ryzyko i poszukujące stymulacji” [2].
Dlaczego sprzedawcy detaliczni nadal korzystają z kas samoobsługowych
Kasy samoobsługowe pojawiły się po raz pierwszy około dekady temu, a początkowy sprzeciw klientów skłonił wiele sklepów do ich wycofania. Ostatnio jednak detaliści powrócili do nich z kilku powodów. Przed pandemią COVID-19 niskie bezrobocie utrudniało rekrutację. Jednocześnie sklepy stacjonarne traciły klientów na rzecz zakupów online, a konsumenci coraz chętniej korzystali z automatów zamiast z obsługi klienta.
Mimo problemów sprzedawcy detaliczni nadal odnotowują oszczędności.
Mimo to sklepy wciąż pracują nad ograniczeniem liczby kradzieży. Wiele sklepów wyłączyło systemy wykrywania oparte na wadze, ponieważ generowały one zbyt wiele fałszywych alarmów, irytując klientów. Ta zmiana ułatwiła jednak kradzież. Aby zastąpić to podejście, pojawiają się nowe technologie. Firma NCR Corp, producent kas samoobsługowych dla Walmartu, wprowadziła monitoring wideo. Aby ograniczyć liczbę błędów, pracownicy spoza sklepu przeglądają pięcio- lub dziesięciosekundowe klipy z podejrzewanymi błędami skanowania.
Po rezygnacji z czujników wagi, Walmart wprowadził system kamer opracowany przez Everseen Ltd. Kamery te śledzą zarówno produkty, jak i ruchy kupujących, porównując je z zeskanowanymi artykułami. W przypadku wykrycia potencjalnego błędu system wstrzymuje transakcję w czasie rzeczywistym i powiadamia pracownika.