W wieku 17 lat wybrałam mojego sparaliżowanego chłopaka z liceum zamiast bogatych rodziców i zostałam za to wydziedziczona. Piętnaście lat później moja przeszłość pojawiła się w mojej kuchni i rozbiła naszą historię miłosną, która przetrwała „wbrew wszelkim przeciwnościom”.
Poznałam mojego męża w liceum.
Był moją pierwszą miłością.
Nie fajerwerki. Nie wielkie gesty.
Po prostu to ciche, spokojne uczucie. Jak w domu.
Byliśmy seniorami.
Byliśmy bardzo zakochani i myśleliśmy, że jesteśmy nietykalni. Wierzyliśmy też, że przyszłość będzie pełna wspaniałych możliwości i nie mieliśmy pojęcia, jak trudne mogą być sprawy.