Myślałam, że jestem gotowa. W końcu przeżyłam o wiele gorsze rzeczy. Ale nic tak naprawdę nie przygotowuje na moment, gdy dziecko, które wybraliśmy, by kochać, zmusza nas z kolei do nauczenia się odpuszczania.
Obietnica zrodzona w dzieciństwie

Lata później Camille zaszła w ciążę. Ojciec odszedł. Znów. Oczywiście byłem przy niej. Przy porodzie. Podczas bezsennych nocy. W chwilach zwątpienia. Kiedy urodziła się Manon, coś we mnie na zawsze się zakotwiczyło.
Aż pewnego deszczowego poranka wszystko się rozpadło. Camille nigdy nie wróciła do domu. Manon miała pięć lat. I nagle byłem jedynym dorosłym, który wciąż przy niej był.
Przepis jest zweryfikowany na stronie internetowej.