Około tydzień po przybyciu nowego księdza, udał się on z wizytą do burmistrza miasta, wyglądając na głęboko zaniepokojonego.
Ksiądz powiedział: „Musisz coś zrobić z chodnikami w tym mieście. Ludzie przychodzą do konfesjonału i ciągle mówią mi, że się przewrócili”.
Burmistrz wybuchnął śmiechem, bo od razu zdał sobie sprawę, że nikt nie wyjaśnił nowemu księdzu hasła.
Zanim burmistrz zdążył wyjaśnić, ksiądz oskarżycielsko pogroził mu palcem i powiedział: „Nie wiem, z czego się pan śmieje, pańska żona upadła w tym tygodniu trzy razy”.
Właśnie przeczytałeś „Nowy ksiądz nie znał hasła”. Dlaczego nie przeczytać „