Na moje 85 urodziny młody mężczyzna dał mi kopertę od mojego zmarłego męża.

Zrozumieć bez wymazywania

Hélène   oczywiście płakała. Ale to nie był gorzki ból. Raczej głębokie i intensywne uczucie, jak wtedy, gdy w końcu wychodzi na jaw rodzinna tajemnica. Zdjęcie przedstawiało małego  Paula   obejmującego małe dziecko. Zrozumiała, że ​​można kochać głęboko, nawet z cieniem.

Nowa ciągłość

Następnego dnia   Hélène   wróciła do   Le Magnolia  . Młody mężczyzna czekał na nią. Rozmawiali o   Paulu  , o muzyce, o wspomnieniach. Cisza między nimi nie była ciężka, lecz kojąca. Przed wyjazdem   Hélène   zaproponowała, żeby się spotkali. Nie tylko raz w roku. Bo czasami życie niczego ci nie odbiera: ono cię przemienia.

Czasami miłość z czasem nie powraca w sposób, w jaki sobie wyobrażamy, ale dokładnie wtedy, gdy jesteśmy gotowi ją przyjąć.