Zdjęcia. Obsesja.
„Widzę cię. Wiem, dokąd teraz idziesz.”
Moje ręce się trzęsły.
„Muszę chronić moją córkę” – powiedziałem jej.
„Uważaj na siebie” – odpowiedziała. „I nie pozwól mu tego przekręcić”.
Tej nocy skonfrontowałem się z nim.
„Znam prawdę”.
„Kościół. Rebecca. Wszystko.”
„Mój prawnik wyśle w tym tygodniu dokumenty rozwodowe”.
„Nie, Brian” – powiedziałem. „Nie możemy naprawić czegoś, co nigdy nie istniało”.
Patrząc na śpiącą Kiarę, poczułem coś silniejszego niż złamane serce.
Rozstrzygać.
I obiecałam sobie, że nigdy więcej nie dam się wykorzystać do spełniania czyichś fantazji.
Brak powiązanych postów.