Kiedy moja mama zachorowała na raka, tata wybrał inną kobietę i zniknął. W wieku 18 lat, mój brat bliźniak i ja zostaliśmy rodzicami trójki młodszego rodzeństwa. Pięć lat później, jak gdyby nigdy nic, nasz ojciec pojawił się w naszych drzwiach i zażądał czegoś, co wprawiło nas w osłupienie.
Mam na imię Anna i jestem bliźniaczką.
Daniel i ja mieliśmy po dwadzieścia cztery lata, kiedy życie zwolniło na tyle, że mogliśmy złapać oddech. Ale kiedy wszystko się naprawdę zawaliło, mieliśmy zaledwie osiemnaście lat – świeżo po liceum, wciąż debatując nad cenami akademików, wciąż na tyle naiwni, by wierzyć, że dorosłość przyniesie nam wsparcie i bezpieczeństwo.
Było nas pięcioro dzieci. Najpierw Daniel i ja, potem Liam, potem Maya i na końcu Sophie. W tamtym czasie młodsza trójka miała dziewięć, siedem i pięć lat. Były małe, hałaśliwe, wiecznie głodne i pełne pytań, na które nie było konkretnych odpowiedzi.