Trzy piętra Rev:enge

Spojrzałem na niego ostatni raz.

„Dowiesz się, kiedy nadejdzie czas. Ale niezależnie od odpowiedzi – straciłeś prawo nazywać mnie swoją żoną”.

Gdy drzwi się zamknęły, w domu wreszcie zapadła cisza.

Położyłam rękę na brzuchu i szepnęłam: „Będzie dobrze”.

Miesiąc później dowiedziałem się prawdy.

Arriane nigdy nie była w ciąży. To było kłamstwo, mające na celu złapanie Adriana w pułapkę. Ich związek się rozpadł. Jego rodzina próbowała się ze mną skontaktować, ale ja już dawno wykreśliłam ich ze swojego życia.

Ruszyłam naprzód – silniejsza, spokojniejsza, wolna.

Bo czasami moment, w którym odzyskujesz siebie, okazuje się być końcem wszystkiego.

Koniec.

Brak powiązanych postów.