Czasem zastanawiam się, czy nie byłem zbyt surowy.
Wtedy przypominają mi się jej słowa.
I wiem, że nie byłem.
Bo rodzina to nie więzy krwi.
To szacunek.
A raz złamany szacunek ma swoją cenę.
Brak powiązanych postów.
Czasem zastanawiam się, czy nie byłem zbyt surowy.
Wtedy przypominają mi się jej słowa.
I wiem, że nie byłem.
Bo rodzina to nie więzy krwi.
To szacunek.
A raz złamany szacunek ma swoją cenę.
Brak powiązanych postów.