Lena zaprzeczyła. Mój ojciec spojrzał na nią... i cofnął się.
„O Boże” – powiedział. „To prawda”.
Celebrans opuścił ręce.
„Nie mogę tego zrobić” – powiedział mój tata.
Lena szepnęła: „To miała być moja szansa”.
Po raz pierwszy odkąd zmarła moja matka, prawda nie została załagodzona.
Tym razem nie milczałem.