To było coś, co nosił w sobie – coś, co go ukształtowało, wyczerpało, a może nawet zdefiniowało.
Szuflada została ponownie zamknięta.
Pudełko zostało zamknięte.
Ale strach nie wrócił tam, skąd przyszedł.
Ponieważ gdy raz dostrzeżemy coś ukrytego, nigdy nie będzie można tego w pełni odzobaczyć.