Ścisnął moją dłoń pod kocem. „Razem”.
I jakoś w tej chwili spokoju mu uwierzyłem.
Bo miłość to nie tylko wygoda i wspólne rutyny. To bycie razem, gdy wszystko się rozpada, i decyzja o odbudowie.
Nawet jeśli zaufanie zostanie naruszone, właściwa miłość może je naprawić.
Kiedy zasypiałam, a on trzymał moją dłoń, zrozumiałam coś wyraźnie:
Nie skończyliśmy.
Zaczynaliśmy od nowa.