Jednak dla Stacey nigdy nie chodziło o uznanie.
Chodziło o dzieci.
Kontynuuje pisanie wiadomości każdego dnia, mając nadzieję, że przypomni każdemu uczniowi przechodzącemu przez stołówkę, że jest ważny – że jest zdolny, ceniony i silniejszy, niż mogłoby się wydawać.
Prawda jest taka, że słowa, które dzieci słyszą dorastając, pozostają z nimi. Kształtują pewność siebie, wpływają na wybory i pomagają określić, jak młodzi ludzie stawiają czoła wyzwaniom.
Każde dziecko potrzebuje kogoś, kto powie mu, że może odnieść sukces. Że może pokonać przeszkody. Że może coś zmienić.
A czasami wystarczy kilka prostych słów – napisanych na czymś tak zwyczajnym jak banan – aby im o tym przypomnieć.
Jako rodzice, opiekunowie i wzory do naśladowania, wszyscy mamy tę samą szansę.
Możemy wybrać krytykę — albo możemy wybrać pochwałę.
A wybory te mogą ukształtować przyszłość dziecka w sposób, którego nigdy nie będziemy w stanie do końca przewidzieć.
Właśnie przeczytałeś „Co pani z lunchu zrobiła bananom”. Dlaczego nie przeczytać „